Na chodnikach, skwerach, trawnikach - wszędzie psie odchody. Odwilż
sprawiła, że przejście chodnikiem w niektórych dzielnicach miasta
przypomina slalom. Przechodzień musi się nieźle nagimnastykować,
żeby but nie ugrzązł w psich odchodach. W tym przypadku zepsuty
humor to mało, w porównaniu z upstrzonym krajobrazem, który wyłonił
się spod śniegu.
Retorycznym, zatem wydaje się pytanie czy pozostawianie w miejscach
publicznych nieczystości po czworonogach wpływa na wygląd naszego miasta ?
Chcielibyśmy przypomnieć przepisy obowiązujące właścicieli czworonogów.
Przepisy te powstały nie, dlatego aby utrudniać komuś życie, ale po to, by
uświadomić mieszkańcom, że posiadanie psa to nie tylko przyjemność, ale
przede wszystkim odpowiedzialność za jego utrzymanie.
Podstawowym przepisem, który mówi o bezpieczeństwie przy trzymywaniu
zwierząt jest art. 77 Kodeksu Wykroczeń, który brzmi:, „Kto nie zachowuje
zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia,
podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany”.
Przyjęte środki bezpieczeństwa mówią o trzymaniu psa na uwięzi. Natomiast
nakazane środki ostrożności to takie, które wynikają z obowiązujących
przepisów – Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta
Płocka.
Straż Miejska przypomina, zatem, że posiadający zwierzęta domowe
zobowiązani są do:
1. Wyprowadzając psa na teren publiczny obowiązani jesteśmy do prowadzenia
psa na smyczy lub w kagańcu, a psa rasy uznanej za agresywną albo psa w
typie tej rasy – na smyczy i w kagańcu. Powyższe zasady obowiązują także w
budynkach wielorodzinnych, w pomieszczeniach wspólnego użytku takich jak:
windy, korytarze, klatki schodowe oraz w innych obiektach, w których
administrator dopuścił wprowadzenie zwierząt.
2. Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest tylko wtedy, gdy pies jest w
kagańcu oraz w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi, a właściciel psa ma
możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem, co
oznacza, iż pies reaguje w każdej sytuacji na komendę opiekuna.
3. Zabezpieczenia terenu nieruchomości przed wydostaniem się z niej
zwierzęcia oraz umieszczenia w widocznym miejscu tabliczki ostrzegawczej z
napisem „Uwaga ! Zły pies !” lub o treści równoznacznej.
4. Nie wprowadzania zwierząt na teren placów zabaw i piaskownic dla dzieci, a
także na tereny kąpielisk,
5. Niezwłocznego usuwania zanieczyszczeń pozostawionych przez to zwierzę w
miejscach przeznaczonych do użytku publicznego, w szczególności: klatek
schodowych, wind, chodników, ulic, placów, parków, poprzez zebranie, zmycie
lub usunięcie zanieczyszczeń w inny sposób.
Niestety ! ! Nie pomagają ulotki, kary i upomnienia. Jako Straż Miejska,
apelujemy do płocczan, monitorujemy osiedla, ale to i tak nie pomaga. Mało
osób zdaje sobie sprawę, że nie sprzątanie po pupilach odchodów stanowi
ogromne niebezpieczeństwo dla zdrowia, zwłaszcza najmłodszych mieszkańców
Płocka. Odchody zawierają, bowiem jaja pasożytów niebezpiecznych dla
zdrowia i są źródłem groźnych chorób. Ze względu na niedojrzały układ
immunologiczny dzieci są najbardziej narażone na zachorowania odzwierzęce i w
ten sposób ponoszą konsekwencje niefrasobliwości i braku wyobraźni dorosłych.
Naukowcy i lekarze przestrzegają, że zabawa w brudnych i zanieczyszczonych
piaskownicach lub na skażonym trawniku może być przyczyną wielu schorzeń
układu pokarmowego u naszych dzieci.
Mało, kto zdaje sobie sprawę, że na trawnikach, chodnikach i skwerach
każdego dnia psy zostawiają 20 ton odchodów. I choć Straż Miejska może
ukarać właściciela, który nie sprząta po psie mandatem w wysokości nawet do
500 złotych, to niestety ta wysoka kary nie odstrasza. Bowiem ulice wyglądają
tak, jak wyglądają. Bo chyba nie o wysokość kary chodzi, a o zmianę
mentalności. Dopóki ludzie nie poczują potrzeby czystości, nic się nie zmieni.
Drodzy mieszkańcy, najwyższy czas zmienić nasze dotychczasowe
przyzwyczajenia. Mówiąc wprost - żądasz mieszkańcu czystości na swoim
osiedlu zachowaj ją sam. Jeśli sami nie będziemy sprzątać po swoich psach i co
ważniejsze uczyć tego nasze dzieci, to Płock z problemem psich odchodów nie
poradzi sobie nigdy. Dalej będziemy łapać się za nos, kiedy poczujemy smród
podczas spaceru w parku. Znów zaczniemy się czerwienić ze wstydu, kiedy
zechcemy pokazać nasze osiedle, miasto swoim gościom. Możemy jednak z tym
walczyć. Szukajmy pozytywnych stron. Przecież fajnie by było, gdyby dało się
rozłożyć koc na trawniku przed blokiem. Zwracajmy uwagę osobom, które nie
sprzątają po swoich pupilach pozostawiając „śmierdzącą niespodziankę” na
trawniku przed blokiem, miejscem gdzie bawi się nasze dziecko. Reagujmy
natychmiast i stanowczo, kiedy chuligani niszczą dla zabawy pojemniki z
papierowymi torebkami na psie odchody.
Jak wspomnieliśmy wcześniej konieczna jest edukacja. Strażnicy z Zespołu
Profilaktyki podczas zajęć w szkołach i przedszkolach tłumaczą dzieciom, że
sprzątanie po psach nikomu nie uwłacza. Jako Straż Miejska przekazaliśmy już
dwukrotnie spółdzielniom mieszkaniowym plakaty i ulotki zawierające informacje
o obowiązkach ciążących na właścicielach czworonogów z prośbą rozwieszenia
ich na klatkach schodowych. Plakaty i ulotki trafiły także do płockich lecznic
weterynaryjnych. O plakaty zwracali się do nas osobiście właściciele sklepów,
przed którymi uwiązywane były i są czworonogi na czas robienia zakupów przez
ich właścicieli. Niejednokrotnie psy te załatwiały swoje potrzeby fizjologiczne
przed samym wejściem do sklepu, a właściciele udawali, że tego nie widzą. Ale
też nikt tym osobom nie zwrócił uwagi. O materiały informacyjne zwracali się do
nas również sami mieszkańcy płockich osiedli, bowiem chcieli zawiesić ponownie
w swoich klatkach schodowych plakaty zerwane wcześniej prawdopodobnie
przez osoby, które nie chcą przestrzegać przepisów lub przez chuliganów.
Problem z psimi odchodami jest naprawdę duży. Do tej pory nie poradziło sobie z
nim żadne miasto w kraju. Ale wszyscy próbują. Tylko wspólne działania służb
mundurowych i samych mieszkańców osiedli mogą przynieść oczekiwane efekty.
Szanowni mieszkańcy, Straż Miejska jako jedna z instytucji odpowiedzialnych za
ład i porządek na terenie miasta zdaje sobie sprawę, iż podjęte wyzwanie, aby
Płock uwolnić od tego rodzaju nieczystości jest zadaniem niezwykle trudnym i z
założenia przygotowywanym do realizacji na najbliższe lata.
Jednak, nie wyobrażamy sobie żeby drogą do sukcesu były tylko i
wyłącznie mandaty karne nakładane przez strażników osobom
niestosujących się do przytoczonych wcześniej nakazów i przepisów, ale
również i takie środki będą niestety stosowane.
Nauczmy się kochać mądrze naszych czworonożnych przyjaciół, biorąc
jednocześnie odpowiedzialność za otaczające nas środowisko.
